Kredyt a jego reklama

Gdybyśmy całkowicie wierzyli reklamom, to musielibyśmy sądzić, że w razie trudności finansowych nie ma nic łatwiejszego niż zaciągnięcie kredytu. Rzesze specjalistów od spraw PR, którzy pracują na rzecz poszczególnych banków przekonują nas, że kredyt jest sprawą bardzo prostą pod względem formalnym oraz bardzo łatwą – jeśli chodzi o jego spłatę. Tymczasem rzeczywistość nie jest już tak różowa (choć nie oznacza to, że reklamy kłamią). Prawdą jest, że ze względu na ostrą konkurencję na rynku banki przygotowują dla nas coraz to bardziej korzystne oferty. Nie oznacza to jednak, że kredyt przestaje być obciążeniem dla naszego budżetu. Reklama informuje nas zawsze tylko o części zobowiązań, z jakimi związany jest dany kredyt. Nie znaczy to od razu, że bank nas oszukuje. Wręcz przeciwnie. Informuje nas o najbardziej korzystnych dla nas warunkach, a naszym obowiązkiem (wobec nas samych), jest zorientowanie się na czym polegają szczegóły danego kredytu. Dotyczy to każdego zakupu i usługi, więc kredyt nie może być tu wyjątkiem. Powinniśmy przed jego zaciągnięciem poznać choć podstawowe definicje związane z kredytem, by hasła reklamowe nie przysłoniły nam informacji, jaka rzeczywiście będzie miesięczna kwota związana ze spłatą zobowiązania.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.